Aktualności Doradcy Smaku

rogal_swietomarcinki_fotolia

Słodka tradycja z Wielkopolski, czyli rogal świętomarciński

Uformowany na kształt półksiężyca lub podkowy, a tradycja jego pieczenia sięga XIX wieku. Mowa oczywiście o słynnym, poznańskim rogalu, który w listopadzie staje się najbardziej popularnym przysmakiem wszystkich Wielkopolan. Na szczęście kilka lat temu docenili go również mieszkańcy innych regionów i tradycyjny rogal świętomarciński zaczął pojawiać się w cukierniach i piekarniach w całej Polsce.

 

Półfrancuskie ciasto wypełnione białym makiem, orzechami i bakaliami to kwintesencja rogala świętomarcińskiego. Poznańska legenda głosi, że kształt wypieku nawiązuje do podkowy zgubionej przez konia św. Marcina. Na żelazny przedmiot przypadkowo natknął się pewien cukiernik, który wzorując się na znalezisku, postanowił upiec słodkie ciasto. W taki też sposób powiązano tradycję pieczenia rogali z datą 11 listopada, czyli dniem wspomnianego już świętego, patrona dzieci i żebraków.

Pierwsze wiarygodne wzmianki o rogalach świętomarcińskich pochodzą z „Dziennika Poznańskiego” z 1860 roku. Jednak przyjęło się, że tradycja regionalnego wypieku pochodzi z 1891 roku, gdy proboszcz parafii św. Marcina w Poznaniu poprosił wiernych, aby naśladując patrona, przygotowali coś dla biednych. Wówczas obecny na mszy Józef Melzer, pracownik pobliskiej cukierni, postanowił namówić swojego przełożonego, aby powrócić do zapomnianej tradycji pieczenia rogali. Tak więc upiekli smakołyki, które, zgodnie z wolą księdza, biednym rozdawali za darmo, a tym bogatszym sprzedawali. Po wojnie zwyczaj rozdawania wypieków niezamożnym mieszkańcom Poznania kontynuowali inni cukiernicy - to dzięki nim tradycja pieczenia rogali przetrwała do dziś.

 

Rogal z certyfikatem

Warto pamiętać, że 19 listopada 2008 roku tradycyjny rogal świętomarciński otrzymał certyfikat "Produktu o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej" i może pochwalić się unijnym znakiem geograficznym. Oznacza to, że trafił na prestiżową listę regionalnych produktów, których składniki są ściśle określone, pochodzą z lokalnych surowców i tworzone są według unikalnej receptury. Prawdziwy, certyfikowany rogal świętomarciński wypiekany jest jedynie w Poznaniu i kilku wyznaczonych powiatach w Wielkopolsce. Poza tym rejonem nie można korzystać nawet z nazwy "rogal świętomarciński", dlatego często spotykamy się w cukierniach z rogalami poznańskimi, marcińskimi czy po prostu marcinkami.

Dla podtrzymania tradycji, oryginalnej receptury i wyjątkowego smaku rogali, przyznaje się cukierniom specjalny dokument potwierdzający jakość wypieku. Aby korzystać z nazwy "rogal świętomarciński" piekarnia musi otrzymać Potwierdzenie Prawa do wytwarzania Produktu Regionalnego, dlatego certyfikowanych rogali powinniśmy szukać w punktach, które posiadają symboliczny dokument.

 

Smak, o którym się nie zapomina

W listopadzie cukiernicy z Wielkopolski mają pełne ręce roboty! Tylko z okazji Dnia Świętego Marcina pieką aż 250 ton tych niezwykłych słodkości. A co zapewnia wyjątkowy smak rogala świętomarcińskiego? Delikatne ciasto półfrancuskie oraz aromatyczne i oryginalne nadzienie rogala. Podstawą masy jest rzadko spotykany biały mak, który w połączeniu z biszkoptowymi okruchami, orzechami, rodzynkami oraz kandyzowanymi owocami tworzy farsz - unikalny na skalę światową. Przygotowane ciasto musi zostać zawinięte w odpowiedni sposób, a następnie udekorowane lukrem i drobnymi kawałkami orzechów.

Rogale zazwyczaj ważą od 200 do 250 gramów i mogą pochwalić się ogromną dawką kalorii, tylko w 100 g wypieku znajduje się aż 460 kcal! Jednak w ten jeden dzień można pominąć tą małą "wadą" i bez wyrzutów cieszyć się smakiem rogala, wiedząc, że następnego zje się dopiero za rok!

 

Polecam!

   

Rogale świętomarcińskie

 

Rogale a'la świętomarcińskie

 

Rogale marcińskie

 

Komentarze

  • 0
    ania
    Opublikowano

    anka1988

    ciekawa jestem jego smaku, nie miałam okazji jeszcze go jeść

Dodaj komentarz