Aktualności Doradcy Smaku

fotolia_97440976_s-2-1200x500-kopia

"Domowy zaułek" w "Kuchennych rewolucjach"

Lwówek to niewielkie miasteczko w województwie wielkopolskim, które zamieszkuje niecałe trzy tysiące osób. Ze względu na niewielką ilość restauracji w okolicy - Marlena i Jarek, po powrocie z zagranicy, postanowili zająć się gastronomią. Za swoje wszystkie oszczędności kupili przedwojenny kompleks budynków i otworzyli knajpę.

Jarek w Belgii prowadził własną firmę budowlaną, dlatego bez problemu wyremontował jeden ze zniszczonych budynków starej mleczarni, widoczny od strony ulicy. Problem w tym, że pozostała część kompleksu wciąż była zdewastowana i odstraszała potencjalnych klientów. Jednak początki „Domowego zaułka” były obiecujące. Goście z przyjemnością odwiedzali restaurację, chwalili jedzenie i nie przeszkadzało im niemiłe dla oka obejście lokalu. Niestety, dobrze prosperujący biznes upadł w ciągu jednego dnia. Wszystko zaczęło się od pewnego przyjęcia komunijnego, na którym wybuchła awantura – ostatecznie goście nie zapłacili rachunku i cały koszt imprezy ponieśli Marlena i Jarek. Właściciele zgodnie przyznają, że zniszczenie ich reputacji było celowym działaniem konkurencji.

Od tego momentu nic się nie układało. Klientów w „Domowym zaułku” ubywało, a w lokalu oprócz małżeństwa pracowały tylko dwie kelnerki. Kucharzem był Jarek i choć nie gotował niesmacznie, to menu składało się tylko z potraw z drobiu. Gdy restauracji zaczęła grozić upadłość, właściciele postanowili poprosić o pomoc znaną restauratorkę.

Czy los "Domowego zaułka" uda się odmienić? Czy mieszkańcy Lwówka na nowo przekonają się do restauracji Marleny i Jarka? O tym wszystkim przekonacie się w czwartek o 21.30, oglądając "Kuchenne rewolucje" na antenie TVN.

Komentarze

A Ty, co o tym myślisz?

Dodaj komentarz