Aktualności Doradcy Smaku

fotolia_84218422_s

"Kuchenne rewolucje" u stóp Babiej Góry

Dużo chaosu, konfliktów, nieporozumień i agresji. Tak pokrótce można opisać sytuację w restauracji "Styrnol", czyli pięknej drewnianej karczmie położonej u stóp Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim. Mimo że Zawoja to miejscowość turystyczna, potencjalni klienci omijali ją szerokim łukiem. Bezsilni właściciele, nie wiedząc co robić dalej, poprosili o pomoc słynną restauratorkę.

Czasy swojej świetności "Styrnol" miał już za sobą. Gdy Pan Witek, zapalony myśliwy, otworzył nowy lokal – drzwi karczmy się nie zamykały. Miejsce to tętniło życiem i było chętnie odwiedzane nie tylko przez turystów, ale także okolicznych mieszkańców. Po latach pracy poczuł się zmęczony obowiązkami i brakiem wolnego czasu. Wolał poświęcić się polowaniom niż doglądać restauracji, niewiele czasu miała też jego żona, Kasia, która była zajęta własną pracą zawodową.

Podczas nieobecności właścicieli kontrolę nad karczmą przejęli pracownicy. W kuchni rządziła pani Zofia, nazywana przez załogę „Szaloną Zośką”. Mimo przepracowania nie pozwoliła innym kucharzom rozwinąć obok siebie skrzydeł. W dodatku wprowadzała nerwową atmosferę, gdy przy większej ilości zamówień nieustannie groziła, że odejdzie z pracy.
Z kolei na sali władzę przejął pewny siebie i opryskliwy kelner. Choć na początku sprawiał dobre wrażenie, to z czasem okazało się, że potrafi obrażać nie tylko młodsze stażem kelnerki, ale też odwiedzających karczmę gości. Opinię na jego temat potwierdzały też liczne i negatywne wpisy w Internecie.
Właściciele mają świadomość problemu. Wiedzą, że skonfliktowani ze sobą pracownicy zniechęcają do karczmy klientów. Witek i Kasia nie potrafią jednak sami poradzić sobie z zaognioną sytuacją i postanowili zgłosić się do programu „Kuchenne rewolucje”.  

Czy właściciele karczmy w końcu znajdą czas dla swojej restauracji? Czy pracownicy dojdą do porozumienia i zaczną tworzyć zespół? O tym przekonacie się, oglądając finał rewolucji w czwartek o godzinie 21.30 na antenie TVN. Zapraszamy!

Komentarze

  • 0
    1
    Opublikowano

    Pobitegarybarbary

    Oglądałam. Trzeba jechać do Zawoi czym prędzej...tam mnie jeszcze nie było:)

Dodaj komentarz