Aktualności Doradcy Smaku

original

Zgłoszenia do konkursu

Emilia Deleska:

Tak na prawdę to wilk z Czerwonego Kapturka nie chciał zjeść babci...Gdy biegł przez las poczuł fantastyczny aromat bigosu.Wpadł bez namysłu do babcinej chatki,otworzył paszczę i rzucił się na bigos.Niestety w ostatniej chwili na drodze ustała mu babcia i przez przypadek ją zjadł.Bigos miał na deser:))

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/66268/aromatyczny-bigos.html

 

 

Mateusz Rosadziński:

Murzynek Bambo w Polsce sobie mieszka,
czarną ma skórę ten nasz koleżka,
pisze przepisy przez całe ranki do swej murzyńskiej książki kucharskiej,
a gdy do domu po szkole wraca pichci, gotuje to jego praca,
aż mama krzyczy: Bambo łobuzie!
a Bambo ciąglę ma brudną buzię,
mama powiada skończ te pisanie, a on do mamy: "Prymata" dostanę!
A mama kocha swego synka za to, że DoradcęSmaku lubi ten ladaco.

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/66351

 

 

Monika Rygalska-Dolat:

Oto propzycja bajkowej potrawy-Czekoladowe owoce -ulubiony przysmak Siedmiu Krasnoludków które właśnie za deser ten który przygotowywała dla nich Śnieżka najbardziej kochały Królewnę :-)

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/66892/czekoladowe-owoce.html

 

 

Magdalena Paszek:

Moja ulubioną bajką była Śpiąca Królewna. Do tej bajki też pasuje ten tort. Kolor różowy pasujący idealnie do sukienki Aurory i słodki smak jak zapewne słodkie były usta księżniczki o czym przekonał się książę Filip;) I ta rózyczka- zarówno na torcie jak i w dłoniach Aurory;) Tak powinien wyglądać tort, który dla niej upiekły dobre wróżki na pamiętne urodziny gdy ukłuła się wrzecionem. 

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/53904/tort-wielosmakowy-osiemnastkowy.html

 

 

Izabela Jęczewska‎:

Czerwony Kapturek wybierał się do babci z pysznościami, które przygotowała mama. Za każdym razem niosąc jedzenie do babci zły i głodny wilk zjadał dziewczynce przyrządzone potrawy. Dziś by zmylić wilka na wieszk koszyka mama włożyła jajka w sosie chrzanowym

Na widok jaj i zapachu chrzanu wilk się skrzywił i odszedł. Jednak głód zwierzęcia był tak wielki, że zjadł babcię. Każdy tę bajkę z dzieciństwa pamięta, więc pominiemy "wielkie uszy, oczy, zęby" :) Wiadomo, że babcię i Kapturka uratował leśniczy. W nagrodę za uratowanie babcia z Czerwonym Kapturkiem urządziły ucztę. Poczęstowały leśniczego golonką i piwkiem z miodem 
A co z wilkiem? - http://www.doradcasmaku.pl/przepis/62732/moje-schabowe-z-kolorowym-pieprzem-prymat-.html  ;) Nie, nie to żart! Wilk się wystraszył i uciekł i nikt go więcej nie widział:)

 


Ewa Przekop
 

Konkurs bajkowy- lasagne jest ulubionym daniem Garfielda. W mojej
wersji są warzywa, dzięki którym kotek miałby więcej energii i może
mniej czasu by spędzał drzemiąc przed telewizorem:) A może przy
udziale szpinaku odnajdzie w sobie nadludzką, czy raczej nadkocią siłę
niczym marynarz Popeye :)

Adres przepisu na DS: http://www.doradcasmaku.pl/przepis/34946/lasagne.html


Jola Bałachowska

Myślałam,że doskonale znam bajkę o Kopciuszku. Jednak od czasu kiedy byłam dzieckiem dużo się zmieniło. Uświadomił mi to mój czteroletni synek.

"Kapciuszek"
- Mamusiu poczytaj mi bajkę o Kapciuszku.
- o Kopciuszku synku.
... - Nie, to jest Kapciuszek, bo ma takie ładne kapcie i je zgubił:)
- Jak to zgubił kapcie ? Przecież spadł mu jeden pantofelek.
- Nie, mamusiu. Kapciuszek tak szybko uciekał z balu, że spadły mu kapcie.
- No tak, spieszył się, żeby zdążyć przed północą - powiedziałam.
- No coś ty mamuś. Na balu było takie okropne jedzenie, że Kapciuszek nic nie jadł i był strasznie głodny i przypomniało mu się, że ma w swoim domku pyszne, słodkie sezamki z miodem, to do nich się tak spieszył.
- No cóż, wszystko się zmienia. Kopciuszek zamienił się w Kapciuszka i do tego małego łakomczuszka.

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/63707/sezamki-z-miodem.html

 

Ewa Jewuła

Bajki... bajeczki... Każdy z nas to przeżywał i o tyle jest bogatszy. Ja mam sentyment wielki przede wszystkim do polskich bajek, baśni i legend. Tych prozą i tych wierszem spisanych. Jedną z nich jest "Na jagody" Marii Konopnickiej, która z cudnym wyczuciem sytuacji (pewnie nie raz... i nie dwa na nie się wybierała) o...pisała perypetie małego Jasia. Pięknie ilustrowana książeczka pokazywała baśniowe krainy jagodowe. Jako mały brzdąc ja również zbierałam jagody i brusznice, które jakoś znikły na jakiś czas - nie wiedzieć dlaczego. Ostatnio znów je widzę w lesie i bez szemrania zrywam. Gdy innych częstuję, to spotykam się z dziwnymi pytaniami - co to jest? Nikt nie znający borówek ich nie wziął, bojąc się, że to może im zaszkodzić. Odsyłam wtedy do lektury lektury...
"Na jagody"... żeby było śmiesznie bajeczka na samym końcu zawiera najprostszy w świecie przepis na pyszny deser. Kto z nas go nie jadł? Świeżuteńkie jagody ze śmietana i cukrem. Czy trzeba czegoś jeszcze? Z jagód przepisów mam kilka - od pierogów po pysznego "Łopaciorza". Nazwa własna mojej Babci, która piekla kołacze z jagodami - o ile je z kuzynką przyniosłyśmy z pobliskich lasów, serem lub makiem. Nazwa się wzięła od łopaty, na której kołacze wsadzane były do pieca chlebowego. Cóż... robię bez łopaty, ale nadal tak je nazywam. Wracając do jagodowych pyszności - pewnie konkurencji z Gumisiami mały Jaś nie wytrzyma... dlatego zmieniam lekturę. Na inną. Również wierszem pisaną. Również polską. Również ulubioną moją - czytaną jeszcze w przedszkolu i mocno przeze mnie "ilustrowaną". O tak... na niej próbowałam moich plastycznych zdolności. Książeczka panów Karola Szpalskiego i Mariana Załuckiego. Kto ją pamięta? I wierszyk "Wisia Strojnisia" - mój ulubiony z ulubionych. I tak właśnie a propos ananasów - tych czasach nie miałam bladego pojęcia jak smakuje ananas, ale jak smakuje ananasowanie... Dlatego dla wszystkich ananasów specjalnie z dedykacją - czytajcie polskie bajki - sorbet ananasowy. Bajecznie prosty. Na konkurs bajkowy. A co...

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/54408/sorbet-ananasowy.html

 

 

Izabella Kulińska

pamiętacie "Opowieści z mchu i paproci"? Mieszkańcy lasu, Żwirek i Muchomorek,
mieli różne przygody, czasami ktoś ich odwiedzał. Na poczęstunek w ich chatce świetnie nadają się grzybki ptysiowe :-)

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/12549/grzybki-ptysiowe.html

 

 

Agata Trybulska 

Królewna śnieżka zamiast zatrutego jabłka na pewno wybrałaby moją pyszna szarlotkę... przyozdobioną lukrowym jabłkiem... 
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/66952/szarlotka-dla-krolewny-sniezki.html

 

 

 Beata Gawlik

"Kubuś Puchatek i Przyjaciele przy budowie KRÓLEWCA"

Krzysiu przybiegł do Stumilowego Lasu i krzyczał "spieszcie się, bo nie macie za wiele czasu. Róbcie szybko zapasy. Kto je ma niech już chowa, bo się zbliża ZIMA KRÓLOWA." Wszyscy zaczęli łamać sobie głowę i tak o wszystko zapytali Sowę. Kubuś wszystkiego słuchał z ciekawością, jednak o miodku myślał z radością. Prosiaczka pierwszego strach ogarnął wielki i schował szybko od Krzysia cukierki. Zebrali się wszyscy na leśnej polanie i Tygrysek zaczął prowadzić zebranie. Uzgodnili na nim: "przekupić trza zimę" i niech każdy wyrazi swoją opinię. I wszyscy myślą: "Zima to królowa", a Prosiaczek wpadł na pomysł, że się przed nią schowa. Królik szybko pobiegł sprawdzić swoje grządki, Sowa zaczęła robić porządki. Kłapołuch smutny z rzepem na ogonku myśli jak ciepło było na słonku. I znów się zebrali, co myślą powiedzieć "skoro to Królowa zbudujmy KRÓLEWIEC". I pobiegli razem do mądrej Sowy, żeby w jej książkach znaleźć plan budowy. Wypisali wszystkie potrzebne materiały: "mąka, cukier, margaryna, miód, soda, jajka,
itd. ", a listę zakupów Krzysiowi dali. Sami zaś zaczęli sprzątanie polany, żeby tam zrobić plac budowlany. A Krzysiu przyniósł zakupy w torebce i wszyscy byli zdziwieni wielce. Wreszcie się zaczęło KRÓLEWCA budowanie wg przepisu po zdaniu zdanie: "Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Miksując
dodajemy żółtka, cukier oraz mąkę z proszkiem. Ciasto pieczemy 30 minut. itd." Krzysiu popatrzył z niedowierzaniem "co za budowla z tych produktów stanie?". Lecz pomimo szczerych chęci i wszystkich zachodu, Krzysiu nie kupił do KRÓLEWCA miodu. "Daj nam troszkę miodu Kubusiu kochanie, bo bez tego materiału KRÓLEWIEC nie stanie." Kubuś się zdenerwował: "dlaczego ja tylko! Co to za porządki??? Idźcie szukać materiału na Królika grządki!!!" Jednak sprawę tę przemyślał "...że zimno, ...że biało". No i przyniósł resztę miodu, co w dzbanku zostało. Wszyscy zgodnie wg projektu pracowali, że KRÓLEWIEC trzeba upiec w przepisie wyczytali. Trzeba teraz piec zbudować. Roboty bez liku, ale Krzysiu wpadł na pomysł "upiec w piekarniku". Przy budowie Królewca czas im szybko minął i wszyscy czekają na spotkanie z ZIMĄ.

Myślę, że trud bajkowych przyjaciół się opłacił, bo ciasto Królewiec jest pyszne i zdołają nim przekonać zimę, by nie była zbyt sroga. A może i Doradcę Smaku...? :):)

 

Anna Hoszowska

Polecam" kruche kostki" dla Reksia i innych stworzeń np. dwunożnych( kostki sycące doskonałe do barszczyku lub jako przekąski do schrupania):

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/66615/kosc-dla-reksia.html

 

 

Marta Staśko

Myszka Miki i Myszka Mini właśnie przeżwają 2 rocznice ślubu. Z tej okazji Kaczor Donald ze swoją śliczną Daisy postanowili drogim jubilatom zrobić niespodziankę. Daisy upiekła śliczny tort z podobizną ich małej córeczki Myszki Mili. Nazajutrz, gdy zjawili się wszyscy goście, Daisy i Donald uroczyście wniśli swój kremo...wy prezent. Mini na jego widok oniemiała z zachwytu. Daisy zaprosiła do poczęstunku. Tort był tak piękny i delikatny, że na wszystkich gościach zrobił ogromne wrażenie. Biała czekolada w połączeniu z lekką jak chmurka kremówką, po prostu rozpływały się w ustach. Ale co to? Nagle z torta zaczęły znikać kolorowe cukierki. No tak! Okazało się, że to mała Myszka Mili wyjada ukratkiem resztki swojego cukierkowego wdzianka.

 

link do przepisu:http://www.doradcasmaku.pl/przepis/60385/tort-myszka.html

 

 


Elżbieta Subel

Z mojego dzieciństwa, a było to dość dawno, najbardziej 
utkwiła mi bajka pt. "Ferdynand Wspaniały" - nie mogłam się z tą 
książeczką rozstać. Wtedy bajek w telewizji,w kinach itp. tak jak dziś 
nie było. Dlatego rodzice, lub sami czytaliśmy je. Byłam mała i 
uwierzyłam że Ferdynand, który bardzo chciał być człowiekiem ni...m 
zostanie. I ja tak jak on marzyłam o szczęściu, przyjaźni, podróżach i 
wierzyłam, że się spełnią, tylko trzeba chcieć. Do dnia dzisiejszego gdy 
słyszę "bigos" od razu kojarzy mi się z bigosem myśliwskim i polowaniem 
na zające, gdzie Ferdynand podarował życie zajączkom - choć było to 
tylko we śnie. Dlatego przygotowałam udka królicze ( zajączka nie mam) i 
myślę że ten dziwny pies króliczka ze smakiem by zjadł, a MY zjemy też.
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/67441/krolik-w-marynacie.html


 

Faustyna Siedlaczek 
 Za górami za lasami, za siedmioma ananasowymi wzgórzami żyło
dinozaurowe rodzeństwo: Jaś i Małgosia. Małgosia zawsze chciała być
pielęgniarką i pomagać innym, Jaś chciał zostać budowniczym. On również miał na
...uwadze dobro innych. Ich macocha Wstrętna Dinozaurzyca nie znosiła dzieciaków,
dlatego chciała się ich pozbyć. Kazała dzieciom iść w nocy po ananas. Nie było
wtedy kompasów ani nawigacji.... Wstrętna dobrze o tym wiedziała.... Las
ananasowy był bardzo gęsty, trudno było znaleźć jakąkolwiek ścieżkę. Macocha
zapomniała o jednej rzeczy, a mianowicie o tym, że dzieci są niezwykle bystre,
mądre i zaradne. Jaś i Małgosia wiedzieli co się święci…. Postanowiły zabrać ze
sobą sakiewkę z jedzeniem. Skąd jednak wziąć sakiewkę… Nie mieli materiału, a
woreczki foliowe nie śniły się wtedy jeszcze nawet filozofom…Postanowiły
usmażyć naleśniki koperkowo- czosnkowe (zapach czosnku miał odstraszać
ewentualnych napastników, np. Babę DinoJagę ). Do woreczka dzieci włożyły
kapustkę – źródło witaminy C, bo nie chciały się przeziębić, aromatyczne mięsko
w sosie koperkowo-cytrynowym, aby mieć dużo siły i pyszne grzybki, żeby lepiej
smakowałoJ
Choć sakwa była ogromna i musieli wciągnąć ją na swój drewniany wóz, wyruszyli…
Szli, szli i jedli… Zamiast kamieni, spotykali na swej drodze kostki ananasa
(las przecież był ananasowy), o który prosiła Wstrętna Macocha… Aby się nie
zgubić, część złotego mięska wyrzucali na drogę (ówczesna nawigacja)…. Czy
dotarli do Baby DinoJagi… Czy Baba DinoJaga chciała zjeść Jasia i Małgosię?…
Przecież wiecie jak ta historia się skończyła...:)
 LINK: http://www.doradcasmaku.pl/przepis/66688/sakiewka-jasia-i-malgosi.html#

 

 Żaneta Czogalik 

Wszyscy pamiętamy Kłapołucha z bajki "Kubuś Puchatek". Kłapołuszek był zawsze bardzo smutny, ponieważ nie miał domku. Wszyscy jego przyjaciiele ze Stumilowego Lasu postanowili, że zbudują mu chatkę :) Każdy znajomy wniósł do budowy swoją "cegiełkę", tak aż powstał stabilny, pełen rodzinnego ciepła domek.

Chatka dla Kłapołuszka:
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/67450/chatka-dla-klapoluszka.html

 

 

Ela Pawlik  

http://www.doradcasmaku.pl/przepis/67143/pierniczki.html

Komentarze

  • 0
    original
    Opublikowano

    cukiereczek

    Na pewno każdy z nas zna bajkę o Jasiu i Małgosi w której jest zła wiedźma i piernikowa chatka A tu kilka pierniczków skradzionych z jej słodkiej i kolorowej chatki. http://www.doradcasmaku.pl/przepis/67143/pierniczki.html
  • 0
    original
    Opublikowano

    cukiereczek

    Coś źle zrobiłam
  • 0
    original
    Opublikowano

    MAR3STA

    W meilu zapomniałam dodać tytuł ,,Przygody Myszki Miki i Kaczora Donalda\"
  • 0
    original
    Opublikowano

    Izabela/bella81

    A u mnie nie widać wszystkich linków:(
  • 0
    no-image
    Opublikowano

    beatkaa153

    U mnie linka nie widać :( http://www.doradcasmaku.pl/przepis/67384/moj-krolewiec.html

Dodaj komentarz