Aktualności Doradcy Smaku

fotolia_79897904_s

Magiczna moc imbiru

Niezwykle zdrowy, aromatyczny i rozgrzewający. Idealny dodatek do jesienno-zimowych dań i napojów. Naturalnie występuje w Azji i Australii. Chińczycy, Arabowie i Hindusi znają jego działanie lecznicze od tysięcy lat i nie wyobrażają sobie bez niego swoich narodowych kuchni.  Najstarsze zapiski o nim pochodzą z chińskiego zielnika i są datowane na rok 2800 p.n.e.  Według nich imbir, bo o nim mowa, zaliczano do grupy 120 roślin o „znaczeniu ministerialnym”, czyli łagodzącym objawy ciężkich chorób. 

Imbir jest jedną z najstarszych roślin uprawnych. Średniowieczna Europa poznała go dzięki perskiemu lekarzowi Awicennie, który opisał jego prozdrowotne właściwości. Dziś uprawiany jest w Chinach, Indiach, Australii, Nigerii, na Jamajce i Tajwanie. To magiczne kłącze jest blisko spokrewnione z ostryżem długim czyli kurkumą i kardamonem malabarskim. Imbir to korzeń rośliny z gatunku Zingiber. Jego  łacińska nazwa wywodzi się z sanskrytu, gdzie sigabera oznacza „róg”.

Ale imbir nie pochodzi wcale z Indii, a raczej z wysp na Pacyfiku. Swój intensywny aromat zawdzięcza on substancji o nazwie zingiberol. Natomiast  gingerol i zinferon odpowiadają za palący, gorzkawy smak imbiru. Wszystkim tym substancjom przypisać możemy właściwości lecznicze. Imbir wspiera działanie systemu odpornościowego, wspomaga leczenie dolegliwości przewodu pokarmowego, zapobiega mdłościom i skutecznie wspiera organizm w walce z  przeziębieniem. Prowadzony jest szereg badań dotyczących antynowotworowego działania imbiru. Medycyna znajduje zresztą coraz to nowe zastosowania dla tej cudownej rośliny. Imbir doskonale sprawdza się przy dolegliwościach żołądkowych, biegunce, bólach brzucha, kolce, niestrawności, wzdęciach, bólach pooperacyjnych, chorobie lokomocyjnej, mdłościach ogólnych, a także porannych oraz wywołanych chemioterapią, reumatycznym zapaleniu stawów, artretyzmie, migrenach, infekcjach górnych dróg oddechowych, kaszlu oraz zapaleniu oskrzeli. Niekiedy stosuje się go również zewnętrznie, jako środek przeciwbólowy oraz do leczenia oparzeń.

 

Ponadto imbir chroni przed tworzeniem się zakrzepów i obniża poziom złego cholesterolu. Działa przeciwobrzękowo, odkażająco i leczy infekcje w obrębie jamy ustnej. Ten niepozornie wyglądający korzeń ma też zbawienny wpływ na nasz mózg- poprawia jego ukrwienie przez co zwiększa koncentrację i naszą wydajność umysłową. Okazuje się, że odrobina sproszkowanego imbiru dodana do kawy, niweluje jej szkodliwe właściwości. Imbir usprawnia krążenie krwi dzięki czemu bardzo skutecznie rozgrzewa cały organizm. Chińczycy zaliczają imbir, jako roślinę z kategorii żywiołu ognia, do  kulinarnych afrodyzjaków.

W kuchni imbir doskonale sprawdzi się zarówno jako składnik potraw wytrawnych jak i słodkich. Pod względem składników odżywczych 100 g świeżego imbiru zawiera: 87 g wody, 1,4 g białka, 0,7 g tłuszczu, 8,7 g węglowodanów, witaminy B1 oraz B2, 4 mg wit. C, 20 mg wapnia, 45 mg fosforu, 7 mg żelaza, 387 mg potasu, ok 3% olejków eterycznych.W Polsce przez lata stosowany był tylko imbir w postaci sproszkowanej, głównie jako dodatek do mieszanki przypraw do piernika. Dziś na sklepowych półkach znaleźć możemy imbir kandyzowany, marynowany, a przede wszystkim surowe kłącze. Imbir idealnie współgra z  goździkami, gałką muszkatołowa, kardamonem, cynamonem, zielem angielskim czy listkami laurowymi. Mielony imbir jest idealnym dodatkiem do sosów, zup, ciastek i deserów. Surowy korzeń wzbogaci natomiast i zaostrzy smak owoców morza, ryb i mięs.

Świeży imbir obieramy ze skórki i nie kroimy ale ścieramy na drobnej tarce, ponieważ wtedy zachowuje on więcej właściwości leczniczych.

Co zrobić kiedy po długim, ciężkim dniu wracamy zmęczeni i przemarznięci do domu i mamy ochotę zjeść coś pożywnego, rozgrzewającego, nieprzyzwoicie smacznego a nie chce nam się godzinami stać w kuchni? Jaśminowy ryż po tajsku, czyli ryż delikatnie podsmażony z jajkiem i warzywami, doprawiamy sokiem z limonki, olejem sezamowym i bazylią. Ryż gotujemy, odcedzamy i przesypujemy do miski. Imbir obieramy i ścieramy na drobnej tarce, papryczkę chili i czosnek siekamy na cienkie plasterki. Pora i kapustę pekińską płuczemy i kroimy na kawałki, a paprykę kroimy w kostkę. Szczypiorek siekamy ukośnie, a jajka roztrzepujemy w misce razem z olejem sezamowym i szczyptą soli. Ważne aby do tej potrawy użyć jajek najwyższej jakości. Najlepiej sprawdzą się te od kur z chowu wolnowybiegowego, takie jak od Kurki Wolnej. Na dużą nieprzywierającą patelnię wlewamy oliwę, dodajemy starty imbir, posiekane chili i czosnek i podgrzewamy przez około 2 minuty na umiarkowanym ogniu co chwilę mieszając. Dodajemy paprykę i pora, mieszamy i podgrzewamy przez około 2 - 3 minuty aż zmiękną. Dodajemy ryż, a gdy będzie już podgrzany dodajemy kapustę pekińską i szczypiorek. Całość mieszamy i podgrzewamy przez około 2 minuty. Po tym czasie wlewamy masę jajeczną i mieszając podgrzewamy przez kilkanaście sekund aż jajka się zetną. Dodajemy poszarpaną bazylię i miętę. Nakładamy na talerze i skrapiamy dużą ilością soku z limonki. Tak przygotowany ryż możemy podać samodzielnie albo dodać do niego podsmażone kawałki piersi z kurczaka lub krewetki. 

A jeśli mamy ochotę na rozgrzewającą zupę- idealna będzie zupa z duszonej na maśle marchewki z dodatkiem  świeżego imbiru. W garnku roztapiamy masło i wrzucamy pokrojoną w kosteczkę cebulę. Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy obraną i pokrojoną na plasterki marchewkę oraz pietruszkę, przykrywamy garnek i gotujemy przez około  15 minut, aż warzywa zmiękną, mieszając w międzyczasie kilkakrotnie. Następnie dodajemy imbir, skórkę z pomarańczy i gorący bulion. Po zagotowaniu przykrywamy garnek i gotujemy na małym ogniu przez około 30 - 35 minut, aż warzywa będą zupełnie miękkie. Odstawiamy z ognia, miksujemy na krem, dodajemy śmietankę i doprawiamy według smaku solą i pieprzem.

Imbir na deser? Nic prostszego. Wystarczy poświęcić chwilę i przygotować lekkie ciasto z dodatkiem słodkich gruszek i świeżo startego imbiru. Bardzo wilgotne, pachnące imbirem, z dużą ilością owoców. Formę na ciasto z odpinaną obręczą smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia, sodę i mieszamy. Dodajemy rozdrobnione na kawałeczki bardzo miękkie masło, cukier, imbir oraz dobrej jakości jajka. Miksujemy tylko do połączenia się składników. Przekładamy do formy i wyrównujemy powierzchnię. Układamy plasterki gruszek, posujemy brązowym cukrem i wiórkami masła. Pieczemy na złoty kolor przez około 35 - 40 minut. Podajemy ciepłe (najlepiej z lodami).

Smacznego!

 

Artykuł przygotowany we współpracy z:

Komentarze

A Ty, co o tym myślisz?

Dodaj komentarz