Aktualności Doradcy Smaku

fotolia_54606387_xs

Zapach Bożego Narodzenia

Dla większości z nas zapach mandarynek czy pomarańczy nadal kojarzy się nieodłącznie z okresem bożonarodzeniowym. Dzisiaj cytrusy możemy kupić i jeść przez cały rok, ale to właśnie zima jest najlepszym okresem na to by cieszyć się ich smakiem i zaletami. Hiszpańskie pomarańcze, tureckie cytryny, izraelskie grejpfruty to aromatyczne smakołyki, które wzmacniają organizm, dodają energii i poprawiają nastrój.

Pomarańcze są bogatym źródłem witaminy C, beta-karotenu, witamin z grupy B. i potasu, od którego zależy prawidłowe ciśnienie krwi i rytm serca. Zawierają substancje blokujące pierwszą fazę powstania komórek nowotworowych i związki o działaniu przeciwbakteryjnym. Pomarańcze obfitują w błonnik pokarmowy, który usprawnia przemianę materii. Należy pamiętać, że pomarańcze warto jeść razem z błonkami rozdzielającymi cząstki oraz białą częścią skórki. Znajdują się tam bowiem flawonoidy, które wzmacniają działanie witaminy C. Olejek pomarańczowy ma natomiast właściwości uspokajające, przeciwdepresyjne i antybakteryjne. Cytryny również mają wiele zalet. Zawarta w nich witamina C wspomaga naszą odporność i łagodzi przebieg ewentualnych infekcji, a rutyna zapobiega utracie witaminy C i uszczelnia naczynia krwionośne. Podobnie jak pomarańcze, cytryny również są źródłem beta karotenu, witamin z grupy B, E, potasu, magnezu, sodu i żelaza. Ale w cytrynach są też terpeny, które pobudzają wytwarzanie śliny, a co za tym idzie wzmagają produkcję enzymów trawiennych.  Cytryny przyśpieszają tym samym proces oczyszczania organizmu. W naszej codziennej zimowej diecie z pewnością nie powinno zabraknąć też grejpfrutów. Podobnie jak inne cytrusy, są one bogatym źródłem witaminy C i beta-karotenu. Podnoszą odporność na infekcje, obniżają poziom złego cholesterolu, regulują ciśnienie tętnicze, przeciwdziałają miażdżycy i znacznie przyspieszają przemianę materii. Najwięcej witaminy C zawierają grejpfruty czerwone i różowe. Ale owoce te zawierają też sporo witamin z grupy B oraz potasu, mają niski indeks glikemiczny (IG=20), a dzięki zawartości pektyn obniżają poziom glukozy we krwi.  Największym owocem cytrusowym jest pomelo czyli pomarańcza olbrzymia, która może osiągnąć nawet 25 cm średnicy i 2 kg wagi. Ale pomelo wyróżnia się wśród cytrusów nie tylko rozmiarem. Jest najbogatsze w witaminę C, zawiera bardzo dużo potasu, który odpowiada za utrzymanie w organizmie równowagi wodno-elektrolitowej i reguluje napięcie mięśniowe oraz ciśnienie krwi i rytm serca. Zawiera też dużą dawkę pektyn, które hamują tempo odkładania się tłuszczów w tętnicach, a tym samym zapobiegają rozwojowi miażdżycy, oraz dużo bioflawonoidów - przeciwutleniaczy, które hamują rozwój komórek nowotworowych. Sok z tego owocu wykazuje właściwości zasadotwórcze. Zawarte w pomelo enzymy ograniczają wchłanianie skrobi z pożywienia oraz pomagają zmniejszyć ilości cukru, która dostaje się do krwi po posiłku. Pomelo ma też nisko indeks glikemiczny (IG=30), więc mogą go spożywać osoby chorujące na cukrzycę.

Samo zdrowie. Ale cytrusy to nie tylko pyszna i zdrowa przekąska, bo z ich użyciem w kuchni możemy wyczarować prawdziwe przysmaki. Na przykład kaczkę w pomarańczach z imbirem. Kaczkę osuszamy, skórkę na piersiach nacinamy i całą polewamy sosem rybnym, doprawiamy solą, pieprzem, tartym imbirem i płatkami chili. Do środka wkładamy pokrojoną na cząstki nieobraną ze skórki pomarańczę, anyż i gałązkę trawy cytrynowej. Kaczkę układamy na kratce w brytfance piersiami do góry, a skrzydełka osłaniamy kawałkiem folii aluminiowej i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez  godzinę. Następnie wyjmujemy ją z piekarnika, ale go nie wyłączamy. Zdejmujemy kaczkę z kratki, a  cały wytopiony tłuszcz zlewamy do rondelka. Kaczkę układamy z powrotem w brytfance, na kratce, zdejmujemy folię ze skrzydełek, wlewamy sok pomarańczowy, wstawiamy z powrotem do piekarnika i pieczemy przez kolejną godzinę. W tym czasie kaczkę trzykrotnie polewamy powstałym w brytfance sokiem i kilkoma łyżkami zlanego do rondelka tłuszczu. Po dwóch godzinach pieczenia kaczkę zdejmujemy z kratki i wkładamy bezpośrednio do brytfanki. Ponownie polewamy powstałym sosem, dodatkowo do brytfanki wkładamy cząstki świeżej pomarańczy. Wstawiamy z powrotem do piekarnika i pieczemy kolejną godzinę. Gdy wierzch kaczki będzie już dobrze zrumieniony można przykryć ją kawałkiem folii aluminiowej. W trzeciej godzinie pieczenia również polewamy kaczkę 3-4 razy sokiem z brytfanki i kilkoma łyżkami wytopionego tłuszczu. Upieczoną kaczkę wyjmujemy z piekarnika, układamy na półmisku i odstawiamy na 10 minut aby mięso odpoczęło. Obkładamy ją pieczonymi i świeżymi pomarańczami. Polewamy sosem z brytfanki i podajemy.

A co jeśli mamy ochotę na cytrusowy deser? Możemy przygotować tartę z kremem cytrynowym i bezą. Formę na tartę smarujemy grubo masłem, mąkę łączymy z cukrem i solą, dodajemy pokrojone na kawałeczki masło i miksujemy aż powstaną drobne okruszki ciasta. Dodajemy żółtko i wodę i dalej miksujemy łącząc składniki w jednolite i gładkie ciasto. Zawijamy w folię i na godzinę wkładamy do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy i wykładamy nim dno i boki przygotowanej wcześniej formy. Spód nakłuwamy widelcem i wstawiamy do lodówki na czas nagrzania się piekarnika do 190 stopni. Ciasto okrywamy folią aluminiową, na spód wysypujemy specjalne obciążające ceramiczne kulki lub po prostu suchą fasolę, wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Po tym czasie zdejmujemy obciążenie i folię i pieczemy jeszcze przez około 13 minut na złoty kolor. Aby przygotować krem cytrynowy wyciskamy sok z cytryny i pomarańczy i przecedzamy go przez sitko. Wlewamy do garnka, dodajemy wodę, skórkę z cytryny, mąkę ziemniaczaną i cukier. Mieszamy i zagotowujemy. Odstawiamy z ognia. Do gorącej masy dodajemy pokrojone na kawałeczki masło, mieszamy aż się roztopi i połączy z masą. Następnie dodajemy jajko, żółtka i energicznie mieszamy. Na powierzchni masy kładziemy kawałek folii spożywczej, co zabezpieczy ją przed wyschnięciem i utworzeniem kożucha. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Białka jajek wlewamy do miski i ubijamy na pianę. Następnie dodajemy po łyżce cukier cały czas ubijając. Całość ubijamy jeszcze przez 2-3 minuty, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną. Ważne, aby do tarty użyć najwyżej jakości jajek. Najlepiej sprawdzą się te od kur z chowu wolnowybiegowego, takie jak od Kurki Wolnej. Na kruchy spód wykładamy krem, wyrównujemy jego powierzchnię, a następnie wykładamy na nią pianę z białek. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 20 minut aż beza będzie z wierzchu chrupiąca i lekko zrumieniona. Podajemy wystudzoną.

Smacznego!

 

Artykuł powstał we współpracy z: 

 

 

 

 

Zapraszamy do słodkich inspiracji w Strefie Wypieków. 

Komentarze

  • 0
    dscn5893
    Opublikowano

    bietka

    super jest ta strefa wypieków i tyle pysznych inspiracji :)
  • 0
    dsc_0422
    Opublikowano

    monikaT83

    też tak mam,że zapach obieranej mandarynki przywołuje magię świąt:)
  • 0
    original
    Opublikowano

    Monika-twin

    ciekawy artykuł.
  • 0
    original
    Opublikowano

    jozefinach

    Chciałabym wypróbować przepisy. Czy mogłabym prosić o udostępnienie proporcji składników?

Dodaj komentarz