Aktualności Doradcy Smaku

norweskie-roladki-ze-sledzia

Norwegia oczyma Roberta Sowy

"Moja fascynacja Norwegią rozpoczęła się kilkanaście lat temu, kiedy to po raz pierwszy odwiedziłem ten piękny kraj. Moja wizyta ograniczyła się wówczas tylko do trzech miejsc, ale po późniejszym zwiedzeniu niemalże całej Norwegii wiem, że była to esencja tej części Skandynawii i zarazem najpiękniejsze okolice, jakie kiedykolwiek miałem okazję zobaczyć. 

 

 

Pierwszym miejscem, które odwiedziłem i które wzbudziło mój zachwyt, było urokliwe miasto Bergen, będące dawną stolicą Norwegii, a zarazem największym portem rybackim tego kraju.  Najciekawszą turystycznie częścią miasta jest położona nad zatoką dzielnica Bryggen, której architekturę stanowią wąsko ściśnięte kolorowe drewniane domy.

 

W samym sercu Bergen, przy nabrzeżu zatoki Vågen usytuowany jest targ rybny Torget, gdzie można kupić świeże łososie, śledzie, krewetki i inne owoce morza. To tu pierwszy raz w życiu miałem okazję skosztować owoców morza wprost z kutra rybackiego.

 

Urodę miasto to zawdzięcza swemu położeniu, z jednej strony otoczone jest bowiem siedmioma malowniczymi wzgórzami, a z drugiej cudownymi fiordami.

 

Niezwykle malownicze są okolice Bergen, gdzie strome góry opadają kilkaset metrów w dół do wąskich fiordów, aby za ich pośrednictwem spotkać się z morzem. Całość krajobrazu dopełnia bujna zieleń nieskażonej, dziewiczej natury, piękne wodospady, głębokie doliny oraz położone wysoko nad fiordami, pośród ścian górskich niewielkie gospodarstwa, które wyglądają wręcz baśniowo i sprawiają wrażenie, jakby unosiły się w nieskazitelnie czystym powietrzu wśród norweskich krajobrazów.

W tych okolicach naprawdę czuje się bliskość natury, można oddychać świeżym powietrzem, a wręcz napawać się jego zapachem

 

Kolejnym etapem mojej podróży był otoczony pięknymi fiordami i szmaragdowym morzem archipelag Lofoty. To miejsce jedyne w swoim rodzaju, gdzie krajobraz urozmaicają wyrastające z morza szczyty gór, piaszczyste plaże, rafy koralowe i malownicze rybackie osady. Charakterystyczne dla nich są stojące na palach na kamienistym wybrzeżu pomalowane na czerwono drewniane domy oraz pływające wokół wysp i zacumowane w portach kolorowe kutry rybackie. Spędzając kilka dni na wyspach tego archipelagu doświadczyłem dwóch niesamowitych zjawisk- białych nocy, dzięki którym mój kilkudniowy pobyt wydawał się nie mieć końca oraz niezwykle wysokich pływów morza. Miałem również okazję wypłynąć w rejs, podczas którego podziwiałem pływające wokół statku delfiny i orki oraz uczestniczyć w niezwykłym festiwalu dorszowym i  na własne oczy przekonać się, że ryby te mogą mieć 1,5 metra długości i ważyć nawet 35-40 kg. To było niesamowite przeżycie, dzięki któremu rozpoczęła się trwająca do dziś fascynacja norweskimi rybami i owocami morza. Poznałem wówczas niesamowity smak przygody związanej z poławianiem ryb wśród czystych i malowniczych krajobrazów Norwegii, a zarazem przekonałem się, jak smaczne są świeżo poławiane ryby. Miałem również okazję spróbować, jak smakują słynne na całym świecie norweskie sztokfisze, czyli mięso dorsza wysuszone na słonym północnym wietrze.

 

Ostatnim etapem mojej pierwszej wizyty w Norwegii było Tromsø, największe miasto na północy kraju, również malowniczo położone wśród fiordów. Po dwóch wcześniejszych etapach podróży miałem wrażenie, że poznałem już całe piękno Norwegii. Nic bardziej mylnego… Miasto malowniczo położone jest na obu brzegach dzielącego je fiordu Grotsund, a obie części łączy piękny i bardzo wysoki most. Do końca życia nie zapomnę wrażenia, jakie wywarł na mnie nieziemski widok rozlanego po horyzont fiordu oraz okalających miasto gór.

 

Podczas wizyty w Norwegii doświadczyłem wielu niezapomnianych momentów. Mimo iż od mojej ostatniej wizyty w Norwegii upłynęło kilka lat, wciąż jestem pod dużym wrażeniem zwiedzonych miejsc. To naprawdę malowniczy kraj, który warto poznać ze względu na cudowne krajobrazy, jak i dziewiczą naturę nie naruszoną ludzką ręką.

 

Gorąco zachęcam do odwiedzenia tego kraju oraz skosztowania świeżo poławianych ryb i owoców morza z Norwegii …"

 

 

Norweskie roladki ze śledzia z musem z łososia

 

Składniki:

12 filetów ze śledzia norweskiego

Mus z łososia:

400 g  wędzonego na gorąco łososia norweskiego bez skóry i ości

3 łyżki gęstej śmietany

1 łyżka koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka Musztardy delikatesowej Prymat

1 posiekana w kostkę szalotka

1 łyżka soku z cytryny lub limonki

Sól, Pieprz czarny mielony Prymat, tabasco do smaku

Dekoracja:

gałazki koperku

cząstki cytryny i limonki

Plastry wędzonego łososia norweskiego

12 Kaparów Smak

4 łyżki kwaśnej śmietany lub gęstego jogurtu

 

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki musu dokładnie zmiksować i doprawić do smaku wedle własnego gustu. Filety ze śledzia pokroić w plastry jednakowej grubości, na każdym filecie ułożyć mus z łososia i zwinąć w roladki.

Na każdej roladce ułożyć rulonik z wędzonego łososia norweskiego i udekorować kaparami. Danie podawać z kwaśną śmietaną i cząstkami cytryny.

Komentarze

  • 1
    original
    Opublikowano

    barbara11561

    pysznie wygladaja te roladki:)
  • 1
    original
    Opublikowano

    Jolanta_P-S

    Muszą być bardzo smaczne, uwielbiam ryby :)
  • 0
    no-image
    Opublikowano

    monia0507*!!!

    Wygląda rewelacyjnie, zagości na moim stole na najbliższym spotkaniu z przyjaciółmi
  • 0
    tulips
    Opublikowano

    motylekgoha

    chętnie bym je zjada

Dodaj komentarz