Aktualności Doradcy Smaku

original

Lekcja Klubu Szefów Kuchni: Nie-dieta cud … według Roberta Sowy

 

Powinniśmy o swoim żywieniu myśleć w długiej perspektywie. Przez siedem lat gotowałem dla polskiej kadry piłkarskiej. Przy każdej okazji starałem się ich zachęcić do stosowania kilku prostych zasad dotyczących żywienia. Wydaje mi się, że te same zasady zainteresują także Was. Możecie dzięki nim zadbać o dobry wygląd. 

 

O tym jak ważna jest prezencja nie muszę was przekonywać. Coraz więcej ludzi chce się pozytywnie wyróżniać wyglądem. Wyższe wykształcenie i znajomość dwóch języków to dziś standard. Czasami okazuje się, że to powierzchowność jest kluczem do sukcesu. Może dzięki temu menedżer czy prezes spojrzą na nas przychylnym okiem? Aby dobrze wyglądać nie trzeba wyszukiwać nowych cudownych diet. Wystarczy po prostu sięgać po zdrowe posiłki i odżywiać się racjonalnie.

 

 

Pierwszą rzeczą ważną w zdrowym stylu odżywiania jest ilość posiłków, które spożywamy każdego dnia. Utarło się przekonanie, że powinniśmy jeść śniadanie, obiad i kolację. W mojej opinii lepsze jest pięć posiłków, pod warunkiem, że nie będziemy się przejadać. Po pierwsze nie powiększamy sobie żołądka, po drugie mamy czas, żeby strawić to co zjedliśmy. Czujemy się dzięki temu lepiej i lżej.

 

Inną ważną sprawą, o której zapominamy w Polsce, jest celebrowanie posiłków. Delektowanie się jedzeniem. Chodzi nie tylko o wrażenia smakowe, ale o sposób pracy naszego organizmu. Należy dobrze gryźć  wszystko co spożywamy – dzięki temu żołądek lepiej trawi i nie odkładają się zbędne kalorie. I absolutnie nie jedzmy w pospiechu.

 

Pierwszym z pięciu posiłków powinno być śniadanie. Ja zacząłbym od kubeczka jogurtu naturalnego lub owocowego, albo serka wiejskiego z rzodkiewką i szczypiorkiem. Do tego szklanka świeżo wyciskanego soku z pomarańczy i grejpfrutów.  Na zakończenie filiżanka kawy z mlekiem. Na drugie śniadanie proponuję kanapkę z ciemnego pieczywa z plasterkiem szynki drobiowej, sałatą, pomidorem lub ogórkiem.

 

Możemy również zjeść sałatkę owocową lub warzywną (sałata, pomidor, papryka ogórek z delikatnym sosem vinaigrette. Nic wielkiego. Chodzi o to, żeby żołądek nie czuł głodu, żeby cały czas miał co robić. Wprowadzenie drugiego śniadania, spowoduje, że gdy pójdziemy na lunch około 14 nie będziemy zbyt głodni.

 

Lunch to okazja, żeby skosztować ciepłej zupy. Jestem zwolennikiem jedzenia zup. Dość często dzisiaj zamienia się je na sałatki sezonowe, a to błąd. Uważam, że gorąca zupa sprzyja dobremu trawieniu, poprawia samopoczucie oraz rozgrzewa żołądek i cały układ pokarmowy. To jest bardzo istotne. Sam lunch stanowi istotny element naszej nowej diety. Używam obcego, chociaż popularnego, słowa z tego względu, że lunch powinniśmy jadać w tygodniu, a obiad w sobotę i niedzielę. Dobrze jeśli lunch składa się z zupy i sałaty sezonowej z rybą czy z mięsem. Najlepsze jest białe mięso, z czerwonych mogę polecić tylko rostbef, polędwicę wolową lub wieprzową. Podstawą powinien być jednak kurczak, indyk i ryby, zarówno morskie jak i słodkowodne. Możemy również na lunch zjeść posiłek bogaty w węglowodany, czyli makarony z lekkimi sosami na bazie pomidorów, owoców morza, oliwy z oliwek. Polecam używanie oliwy z oliwek, chyba że korzystamy z olei, które są w Polsce bardzo popularne. Olej rzepakowy i lniany z pierwszego tłoczenia, to dobre substytuty oliwy z oliwek. Dzięki nim możemy wprowadzić do naszej diety oryginalny, ciekawy smak. Od czasu do czasu, szczególnie do sałatek czy zup, warto dodać oliwę z dyni. Co pić do lunchu? Proponuję wodę mineralną, najlepiej niegazowaną, ewentualnie lekko mineralizowaną. Do tego świeże soki lub herbaty owocowe.  Zdecydowanie trzeba unikać napojów gazowanych bądź barwionych chemicznie. To nie pasuje do naszego nowego stylu życia.

 

Wiele osób (ze mną na czele J), lubi słodycze. Jeśli nie chcemy z nich rezygnować, musimy pójść na kompromis. Skoro nie potrafię obejść się bez deseru, to staram się, by był on lekki. Sałatka owocowa z miętą, czy mała porcja szarlotki może być. Deser nie powinien przekraczać 100 gram. Jedzenie czekolady i słodyczy poprawia humor, a jeśli będziemy dawkować porcje, nie będzie ciężkim grzechem.

 

Przechodzimy do kolejnego, tym razem popołudniowego, posiłku. Proponuję owoce – jabłka bądź winogrona. Nie powinniśmy jednak przesadzać, ponieważ w owocach jest dużo cukru.

 

Ważna w nowym stylu życia jest kolacja. Trzeba pamiętać o kilku zasadach. Nie wolno się przejadać i dobrze jest jeść przed 19. Im później zasiadamy do stołu tym lżej i mniej powinniśmy jeść. W naszym menu, podobnie jak przy śniadaniu, powinno znaleźć się ciemne pieczywo. Ma ono dużo błonnika, który poprawia trawienie. Do pieczywa możemy zjeść jogurt bądź serek. Serów żółtych nie polecam. Jeśli jedliśmy je na śniadanie, to pomińmy przy kolacji. Zamiast sera możemy wybrać wędliny, albo wędzone ryby. Dobrą opcją jest śledź, na przykład w meksykańskiej salsie lub po polsku z borowikami i miodem.

 

Tak powinien wyglądać nasz dzień. Myślę, że już po pierwszym miesiącu nowej diety poczujemy się lepiej. Bo trzeba pamiętać, że odżywiamy się zdrowo przede wszystkim dla siebie, nie dla innych.

 

Robert Sowa 

 

Poniżej kilka propozycji przepisów:

 

Sałatka z cykorii Szwedzkie śledzie Sałatka z rukolą Sałatka z roszponki

Komentarze

  • 0
    original
    Opublikowano

    IwonaDD

    wspaniały i wartościowy artykuł, też uważam,że zamiast drastycznych diet lepiej jeść częściej,a mniej i zdrowiej;
  • 0
    dscn5893
    Opublikowano

    bietka

    artykuł bardzo ciekawy i pouczający, warto stosować się do tych zaleceń :)
  • 0
    original
    Opublikowano

    Moje Kulinarne Rozterki

    Najciekawsze jednak w tym artykule jest to, że niby większość z nas doskonale o tym wszystkim wie, a jednak wciąż nie potrafimy zastosować się do tych wskazówek, nie jest to absolutnie akt złej woli, zdrowe odżywianie wciąż chyba kojarzy się nam po prostu z dietą:)

Dodaj komentarz