Aktualności Doradcy Smaku

original

Wielkanoc ma znaczenie

 

Co bardziej zapobiegliwi już przygotowują świąteczne menu i listę zakupów, wiosennych porządków. Słowem jak to na Święta – trzeba się dobrze przygotować, aby było uroczyście, rodzinnie, ale też smacznie i zarazem z chwilą oddechu. Jednak chyba tego, czego sobie dziś życzymy najbardziej to słońca, odrobiny ciepła, czyli WIOSNY. Bo wiosna i Wielkanoc idą w parze – kojarzą się z nadzieją i nowym życiem. Symbolika Wielkanocy jest jednak o wiele szersza, niosąca wiele ukrytych, często zapominanych znaczeń i budowanych przez wieki polskich obyczajów i tradycji. Wiele z nich kontynuujemy, często nie znając ich znaczenia. Pamięć o tradycji jest ważna, tego nie kwestionuje niemal nikt, a  przecież też o to chodzi w Wielkanoc, aby nie tylko podbić podniebienia, ale też na chwilę zatrzymać się i spróbować odnaleźć sens całego tego zgiełku świątecznego. W tym niezwykłym momencie łączą się w unikalny sposób tradycje świeckie z bogactwem religijnych przeżyć. Poza tym dla wszystkich rodziców i dziadków to czas, aby przekazać tradycje kolejnym pokoleniom.

 

 

 

Wielkanoc to święto, które w pełni pokazuje bogactwo i piękno regionalnych tradycji ludowych. W tym niezwykłym czasie, którego symbolem jest zwycięstwo dobra nad złem, w niezwykły sposób łączą się też lokalne tradycje świeckie z liturgią chrześcijańską i bogactwem przeżyć religijnych.

 

Każdy region Polski ma swoją specyfikę, własne obrzędy, zwyczaje i potrawy. Stawianie krzyży z palm wielkanocnych i obmycie w cudownej wodzie to wielkopiątkowe zwyczaje mieszkańców regionu kieleckiego jeszcze sprzed stu lat. Dyngus na Kaszubach, to nie polewanie się wodą, ale "dyngowanie", czyli bicie jałowcowymi gałązkami po nogach dziewcząt. Mieszkańcy Mazur w ogóle nie znali zwyczaju święcenia palm, ani potraw. Do kościoła chodziło się, by święcić wodę i ogień. Natomiast w Wielką Sobotę młodzi chłopcy chodzili "po kołaczach", czyli po słodkości i jajka. Jednak w każdym zakątku Polski według staropolskiego zwyczaju dzielimy się jajkiem przy wielkanocnym śniadaniu, życząc sobie szczęścia i pomyślności. Później na naszych stołach goszczą tradycyjne polskie przysmaki: pascha, mazurki, żurek, jaja w rozmaitych postaciach, pieczenie i pasztety.

 

Coraz częściej dbamy o piękny stół, eleganckie nakrycie, świeże kwiaty. Tłem do świętowania staje się wiosenna zieleń oraz słoneczne kolory żonkili i tulipanów. Całości dopełniać powinna piękna zastawa oraz dekoracyjne detale. Coraz częściej tyle samo czasu i uwagi poświęcamy dekoracjom co potrawom, aby śniadanie wielkanocne było wspaniałym przeżyciem.

 

Choć zmieniły się czasy i dziś śniadania wielkanocne nie są już tak wystawne, a potrawy tak tłuste jak dawniej, to wielkanocne tradycje kulinarne są nadal żywe, ale o wielkanocnych potrawach więcej już za tydzień…

 

 

KILKA CIEKAWOSTEK:

 

Zwyczaje wielkanocne babci

Tych świątecznych tradycji jest mnóstwo, a każda ma swoje znaczenie. Kiedyś tradycje, zwyczaje i rytuały były na prawdę barwne, a dziś mogą być współcześnie wręcz zaskakujące.

 

Palemki na szczęście
Wielki Tydzień zaczyna się Niedzielą Palmową. Po poświeceniu palemki biło się nią lekko domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Żeby zapewnić sobie zdrowie i bogactwo trzeba było połknąć bazię. Pozostawione w domu palemki chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów.

 

Świąteczne porządki
Przed Wielkanocą robimy wielkie świąteczne porządki nie tylko po to, by mieszkanie lśniło czystością. Porządki mają także symboliczne znaczenie – wymiatamy z mieszkania zimę, a wraz z nią wszelkie zło i choroby.

 

Topienie Judasza
Kolejnym ważnym dniem Wielkiego Tygodnia jest Wielka Środa. Młodzież, zwłaszcza chłopcy, topili tego dnia Judasza (kukłę ze słomy). Wymierzanej w ten sposób sprawiedliwości stawało się zadość.

 

Pogrzeb żuru
Ostatnie dwa dni postu były wielkim przygotowaniem do święta. W te dni robiono „pogrzeb żuru” – potrawy spożywanej przez cały post. Kiedy więc zbliżał się czas radości i zabawy, sagany żuru wylewano na ziemię jako znienawidzone jadło.

 

Wieszanie śledzia
W równie widowiskowy sposób rozstawano się też ze śledziem – kolejnym symbolem wielkiego postu. Z wielką radością i satysfakcją „wieszano” go, czyli przybijano rybę do drzewa. W ten sposób karano śledzia za to, że przez sześć niedziel „wyganiał” z jadłospisu mięso.

 

Specjalnie dla dziewcząt
Wielką Sobotę obmycie twarzy w wodzie, w której gotowały się jajka na święconkę, gwarantowało, że znikną piegi i inne mankamenty urody!

 

Lany poniedziałek
Lany poniedziałek, śmigus-dyngus – to zabawa, którą wszyscy doskonałe znamy. Oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście.

 

A może znacie jakieś inne tradycje, macie jakieś własne rodzinne zwyczaje?

Komentarze

A Ty, co o tym myślisz?

Dodaj komentarz